Oj, coś mi się jeszcze przypomniało ;)

Hej hej raz jeszcze dziś ;)
Coś mi się przypomniało :]

No więc wczoraj  prócz tego programu o Australii (i a porpos’ tego jeden wątek będzie) – co mi się przypomniało, że mówili, iż skarbem, i to takim NAJWIĘKSZYM, ma się rozumieć :-P , są … o p a l e, które często – gęsto powstają z…tych „resztek” po różnych zwierzątkach ( oj, no nie pamiętam dokładnie, jak to się nazywa..skamieliny…oj no domyślcie się, o co come on ).

Oglądałam jeszcze taki – naprawdę bardzo – ciekawy program, w którym akurat dzisiaj było o… bananach :-D
Nie uwierzycie – no,chyba że już o tym wiecie / też oglądaliście taki/ten program – w kilka faktów =]

- – > (Taka „kiść” bananów nazywa się dłoń) Dłoń bananów musi składać się z 5/6 lub – nawet ! – 8 bananów

- – > Najczęściej takie banany nie rosną sobie ot tak, na drzewie, tylko w takich specjalnych, próżniowych woreczkach

- – > Banany – n a t u r a l n i e – wytwarzają   l a t e k s

- – >  Jeżeli jedziesz – dajmy na to – pociągiem, masz banana i on jest za zielony, wystarczy,że…w s a d z i s z   go
( na chwilę)   w    
p r e z e r w a t y w
ę, a on się powinien – wg programu – zrobić żółciutki :lol:

- – > znacie takie banany, które są…czerwone, a na dodatek mają smak budyniu(a co poniektóre jabłka) ?? ^^

WIĘCEJ

=] =]

Hej :-)

Wiecie, czego się niedawno dowiedziałam ? ;-)
(ojć, wiem, że nie, więc właśnie chcę Wam powiedzieć :P)

Nie wiem, czy wiecie, że Australia nie wyglądała cały czas tak, jak obecnie – daaaaawno (co prawda nie pamiętam ile dokładnie, ale…ALBO 20 mln lat ALBO i 104 mln lat ) temu, 1/4 tego kontynentu zajmowało… morze EROMANGA…. !!

Nieźle, no nie ? ^^

Ahaś, ja bym chciała jednocześnie zakomunikować….takie jedno „postanowienie”, jakie założyłam sobie przed momentem :] : Wszelkie „newsy” takiego typu (jak ten powyżej :P) zamierzam tu publikować ;)

 

No i ….. wiecie co ?? Więcej grzechów – godnych opisania – nie pam….. albo i momencik :-D
Wiecie….co?? :P
W zeszła sobotę, ni stąd ni z owąd, dostaję smsa, od kumpla z moich poprzednich studiów, z którym – no cóż..- jakoś takoś nie utrzymywałam do tej pory kontaktu, z zapytaniem co bym powiedziała na spotkanie się w sobotę…. SZOK…pozytywny oczywiście :)  !!
To co ?? Zgodziłam się, dogadaliśmy szczegóły i wczoraj sie spotkaliśmy 8-)   Baaaaardzo miło było, głównie to rozmawialiśmy, np o tym, że Marcin – kumpel (serdeczne pozdrowienia dla Niego !! :*) – w tym roku idzie na magisterskie :] Ja to mam zdolnych znajomych, nie ?? ^^

Eeeeeh…ja wiem – najpierw „trąbię”, iż nie mam znajomych, przyjaciół, a tu nagle opisuje spotkanie z kumplem….Jaaasne, pewnie pomyśleliście „Ale ściemniana”…..Wiecie ?! Jeden kumpel – poznany PO wypadku – jeszcze wiosny nie czyni ;)   (To znaczy…zaraz,zaraz…ja „skarżąc się”, pisałam również i o tym,że…kilku moich starych kumpli utrzymuje ze mną kontakt, a więc czuję się niewinna :P )

No ale cóż – jeśli coś się dziś wydarzy, a będzie to „zasługiwało” na opisanie – spoookojniutko, opiszę ;) Narazie to jest nieco…a raczej zdecydowanie za wcześnie :-P

BuZiAkI :*

WIĘCEJ

^^

Raajciu, zarówno JA sama, jak i WY – możecie być ze mnie DUMNI !!!!!!! :lol:

Dzisiaj…..SAMA (no dobra, kawałek z kumplem,ale BEZ babci !! ) wracałam autobusem do domu !!!!! (Czyli jakby ktoś nie wiedział, wybrałam się w na serio spoooory kawałek drogi ) :) :) Genialnie, no nie ?? 8-)

Taka radość stąd, iż był to mój „pierwszy raz” po wypadku !!

R E W E L K A  !!!! :))   :-D   :-P     ;-)

WIĘCEJ

….hmm….

…nie wiem, jak Wy, ale…. Ja – w zasadzie – nie widzę (TEORETYCZNIE ^^) w tym nic..nie wiem, zbereźnego, jednak… FACET w ciąży ?? Hmmm.. Wiecie…tak jakoś….no sorry Was, drodzy mężczyźni, ale ja nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak to każdy z Was ‚przeżywa’ 9 miesięcy z wielkim z brzuchem…. :] No jeszcze – tak wg mnie – brakuje, byście zaczęli mieć…okres ^^ No (u)wierzcie – co jak co, ale WY byście tego raczej nie przetrzymali….. :) Nie no, owszem – jeden, może ze dwa miesiące….ale to byłby już schluss :P To znaczy… na pewno znajdą się i tacy panowie, którzy – zawzięcie – będą twierdzić „co ona wygaduje ?? Skoro kobiety wytrzymują, to niby czemu ja bym nie dał rady ??” Ojj, uwierzcie …. Oby do tego nie doszło, żebyście nie musieli tego udowadniać, gdyż…. ja Wam źle nie życzę ;] A teraz chciałabym poznać Waszą opinię na ten temat :-)  Liczę, że …. wypowiecie się w komentarzach ;-) P.S.: Notka tyczyła się przeczytanego przed sekundą artykułu(na onecie) o parze małżonków transseksualistów (on urodził się jako dziewczynka, ona zaś – jako chłopiec), od kilkunastu już lat funkcjonujących jako płeć przeciwna, jednak nie pozmieniali płci operacyjnie, bo to….za drogie imprezy dla obydwu.. Zapragnęli mieć dziecko, a więc – nieiwle co myśląc – on zaszedł w ciążę (nie zmienili, w tym przypadku na szczęście, płci – gdyby zmienili, nie istnialaby opcja posiadania potomstwa – nie powstała jeszcze ani sztuczna macica ani – tym bardziej – sztuczne jądra, produkujące plemniki)

WIĘCEJ

.. :( Panie, świeć nad Jego duszą..!! / A co tam u tego „Waszego” Motylka słychać ?? ;P

To okropne, nie sądzicie  ??
Przedwczoraj zmarł Robin Williams – wspaniały, wielki aktor, który w ostatnim czasie  zmagał się z wieloma nawykami, a w tym i z depresją..=/
Najprawdopodobniejszą przyczyną jest samobójstwo…ale…padają spekulacje o uduszeniu……Hmm…

 

Eh, a jeśli by ‚nawiązać’ do głównego założena tego oto bloga, czyli do życia „dziecka / dziewczynki po wypadku”, powiem Wam, że… nie ma co się jakoś specjalnie roztkliwiać, gdyż wszystko jest w jak najlepszym porządku ;) To znaczy owszem…. jest kilka „zgrzytów”,”niedomówień”,ale…. po dłuższym zastanowieniu, widzę, że mają one swoje uzasadnienie :] Ale… mniejsza z nimi ;)

Choć…. z jednym moim „problemikiem” nie mam jakiś….aż takich stresów, bym Wam nie mogła o nim powiedzieć – mianowicie….wiecie ? Jakiś…..KTOŚ….a raczej jakiś f a c e t….. by mi się, w życiu, przydał, wiecie ?? ;)
Jednak odrazu zaznaczę (!!) – mi teraz nie chodzi o „bez znaczenia” jakiegoś takiego…..tym bardziej…. – BEZ obrazy dla moich wszystkich przyjaciół… – p kumpla, tylko mam na myśli kogoś, kto by….z początku mnie (chociaż;])polubił a i POKOCHAŁ, akceptując  „mnie” W CAŁOŚCI (wszystkie moje zalety i…. WADY), kogo i ja – z początku – (chociaż) polubię, a za momencik poczuję motylki w brzuchu… ;-)

No i takto…….

Jednak, no wiecie, w tym roku (szkolnym) ja czasu na jakiekolwiek amory, raczej mieć nie będę, gdyż to właśnie ten rok zakończyć ma …. „walka o licencjat / zdobcie licencjata:lol:

WIĘCEJ

…..?…no cóż – grunt to zrobić wokół siebie głośno, tak ;)

8-) Heej…

Wiecie co ?? Ja właśnie „czegoś” nie wiem… nie rozumiem zbytnio :] Spójrzcie, jak to jest :
;-)
Najpierw – jakoś tak z początku wakacji… – czytałam, że Małgosia Kożuchowska (Natalka z Rodzinka.pl) jest w ciąży, a więc, no siłą – naturalnych, a i logicznych :P -  rzeczy, nie może non stop przebywać na planie / zdjęciach, tak więc te, które robią do nowego sezonu serialu TVP2 (Rodzinka.pl) będą opóźnione. Niom, do tego miejsca rozumiem, wydaje mi się to całkiem logiczne, a i uzasadnione :] Ale….
Czytałam przed sekundką, na onecie, że… te wszystkie plotki o tym, iż Małgosia Kożuchowska będzie rzadziej bywać na planie (zdjęciowym) do Rodzinki.pl to bujda…!! Tym bardziej ta informacja, że ‚zrywa’ z TVP2, to już (totalna) bujda ….. (??)

….

Nom..to teraz…wyjaśnijmy sobie – Małgośka w końcu jest w tej ciąży czy też był to tylko taki chwyt (niemalże)reklamowy ? No dooobra, jak / co z tymi zdjątkami do nowego sezonu Rodzinki.pl ??

1) A więc sprawa wygląda następującą….: :]
Wierząc najbardziej ‚wścibskiemu’ czworonogowi świata – Pudelek.pl – Małgosia Kożuchowska wraz z mężem, Bartkiem Wróblewskim, spodziewają się swojego pierwszego dziecka ;] Czyli Małgośka jest w ciąży :))

2) Co do fotek do nowego sezonu Rodzinki.pl, informacje…..w tym całym internecie, są rozbieżne….Stronki / portale pogrupowałabym w dwa obozy – jeden obóz insynuuje odejście Kożuchowskiej z serialu, a natomiast ten drugi – twierdzi, iż ponieważ Boska nie spodziewa się nowego dziecka, ciąża aktorki będzie ukrywana, jednak wszystko jest jak najnormalniej, a wręcz cała ekipa idzie Małgośce na rękę – opóźniono, jakby z „jej powodu” zdjęcia z – bodajże – maja na koniec tego roku :]

No więc tak to wszystko wygląda…ale….ta „historia” jest jak…bajka, bo i ma morał (a w końcu wszystkie bajki taki posiadają, no tak ? ^^) – jeżeli chce się być sławnym – i znanym – powinien stworzyć wokół siebie szum ;)

Buziaaaki :*

WIĘCEJ

Hmm…..(a raczej „hej”..) wiecie co ? od czasu do czasu (albo i nieco częściej :P)

wiecie co ? od czasu do czasu (albo i nieco częściej :P) moglibyście jakiś komencik – po sobie – zostawić…. jakiś…..JAKIKOLWIEK ślad, że kogoś wogóle interesuje to, co ja piszę…. :/

WIĘCEJ

Tjaaak..zapewne do własnej żałoby ;]

Hej :)

Wiecie co ? Dziś, oglądając  FAKTY, akurat była poruszona kwestia nadchodzących wyborów, więc pokazywali zarówno PO – całkiem normalka ;) jak i…. PiS – wiecie? no cóż…załamka…z tego powodu,że….(ehh, już po raz kolejny) zadałam pytanie – akurat rodzicom – jak długo jeszcze „nasz drogi” prezes (Kaczyński) będzie nosić ten…C Z A R N Y  krawat?…..Odpowiedź pozwólcie – pominę ;)
A teraz pytam Was, jak myślicie – jak długo jeszcze pociągniemy tą katyńską żałobę ?? Ja rozumiem, wiem – tam zginął Jego brat…ale….no są jakieś granice….tzw….”przyzwoitości” ^^

WIĘCEJ

:))

Hej, hej :)

Nie pisałam tyle, bo…a raczej gdyż a to nie było o czym w zasadzie, a to czasu brakowało…a przez ostatnie 2 tygodnie to byłam pozbawiona kompa…nad morzem się smażyłam ;)

I to dosłownie „smażyłam się”……(tylko ^^) jeden – no maksymalnie 2 – dzień padało :) Czyli jednym słowem pogoda była fantastyczna =]
Jednak… oprócz tej super – pogody …. jeszcze inne „czynniki” wpłynęły na moją pozytywną ocenę wyjazdu ^^  Nie powiem, kilka ich by się znalazło, ale… postanowiłam opisać Wam te najfajniejsze ;)

Po pierwsze – wymyśliłam,że będę budować napięcie…zaczynając od tych bardziej „przyziemnych” ;P – to wspomnę….bo i wręcz należy (!) … że jakoś pod koniec pobytu tam, w Juracie, wpadła mi w ręce ulotka z rozpiską występów przeróżnych gwiazd, na tzw. SCENIE KULTURALNEJ :) To jak myślicie ?? Na te – jak dla mnie – fajniejsze poszłam :))
I tak: najpierw byłam na KABARECIE Cezarego Pazury – było baaardzo fajnie, się Czarek – tak napisałam, bo i dostałam „pozwolenie” od samego zainteresowanego, by tak do Niego mówić :] -  postarał ;)
To było 25.07, a więc w piątek, następnie w niedzielę był występ…Marcina Dańca – też poszłam :)) Było extra ^^ Zdobyłam, tak samo jak u Pazury, autograf, zdjęcie cyknęłam :) Ale to nie koniec !! :D Na sam koniec (bo we wtorek wyjeżdżałam), w poniedziałek, było spotkanie z Ewą Kasprzyk ^^ I tu było N A J fajniej :D Zostałam nawet ‚okrzyknięta’  „rzeczniczką prasową” :) – jako jedyna z (prawie) całego namiotu publiczności zadawałam pytania ^^  Mniejsza o to, jakie dokładniej,ale…nie takie bezsensowne, tylko w odpowiednich momentach całkiem przemyślane :))

Tak,jak powiedziałam – teraz ten „bardziej gorrący” szczególik” wyjazdu…. :D

A więc, po drugie….tak narzekaŁAm na obecny brak faceta….a taaaaką partię odrzuciłam…..Eh…….^^ Już opowiadam:
Wracam pewnego dnia z kolacji do pokoju i patrzę, że w drzwi mam wciśniętą jakąś karteczkę…A na karteczce jest numer telefonu(komórkowego) i podpis : „ZADZWOŃ – JACEK”
Wiecie, pomyślałam,że to pewnie jakiś chłopak, którego albo spotkałam w takiej klubo-kawiarni, gadałam z nim i on się wstydził dać mi numer osobiście albo mnie zobaczył, bał się zagadać i w ten sposób stara się nawiązać kontakt :]
Jednak…..to,co się okazało, przerosło moje oczekiwania ^^
Niewiele co myśląc zadzwoniłam pod ten numer, „Cześć”,słyszę, oczywiście odpowiadam „Cześć Jacek..”, ale jednocześnie „przeszukuję” w główce, czy któryś z tych chłopaków, z którymi dane mi było rozmawiać, miał podobny głos….no i po głosie poznałam,że to któryś starszy ode mnie…ale…nie, nie znam takiego głosu – pomyślałam….a więc spytałam się ‚skromnie’, ile On ma w sumie lat (zupełnie tak, jakbym „coś” przeczuwała ^^ )….”Hmm, troszkę więcej niż Ty”….<chwila zmieszania z mojej strony>….”Eh,to znaczy ile dokładnie?!” – nie dawałam tego – w swoim głosie – poznać,ale lekko już podirytowana, chyba,byłam :]
„53″ ….. Yyyyyyy……Z A T K A Ł O mnie..”Jacek, no to nie troszkę,ale ZDECYDOWANIE więcej..!!” „Ojj tam..” To…już tak dokładnie, cóż tam było po kolei, ale najlepszy była końcówka….bo on mi rzucił,że on liczył na…jakiś „WAKACYJNY FLIRT”…….. Ma się to powodzenie,nie ?? ^^

A wiecie, skąd mu do głowy strzeliło, by się skontaktować ze mną ?? A to dlatego,że…DO TAMTEGO MOMENTU…ja wszystkim…Każdemu – znam czy nie, z grzeczności „dzień dobry / dobry wieczór” i „do widzenia / dobranoc” …. no i wyszło,że i jemu tak mi się powiedziało….on pomyślał,że skoro ja mu tak powiedziałam, to że coś więcej z tego będzie….^^ ….. Boooomba, nie ?? :))

WIĘCEJ