Ehhh….(albo i) Ughhh…….

Wiecie ??

Niby….w zasadzie to „o tym” tak non – stop nie myślę…jednak…tak od czasu do czasu „przefrunie” mi przez główkę..myśl…jak to ONA mi…namąciła w głowie…..a ON ?? Jeszcze lepiej… :((

Ehh…..bo wiecie,tak – „przy okazji” -  to… ONA wykorzystała (przede wszystkim) moją….. niepełnosprawność, a co za tym idzie fakt, że jestem ogromnie NAIWNA, no i cóż… również to, iż potrzebowałam(a i nadal w sumie potrzebuję…) -mieć-takiej prawdziwej przyjaciółki od serca……..FACETA…(ale o tym to już inna historia ;-) )…..

Monika, jak mogłaś ?? A Kamil…? No weź…… :-(
( Miałabyś – choć troszeczkę – serca, skontaktowałabyś się ze mną…tylko mailowo …… )

WIĘCEJ