Jejku….. ależ ja dawno nie pisałam….

Hej wszystkim czytającym ;-)

Nie pisałam tyle czasu, bo…..a raczej ponieważ ( :] ) nie tylko to, iż jakoś czasu mi brakło…..to i jakoś – takoś a to głowy do tego nie miałam, a to jakoś się nie złożyło….a przede wszystkim, to NIC nie wydawało mi się (tak na bieżąco) warte opisania…
Teraz, jak znalazłam i nieco czasu, a i „troszeczkę” chęci do popisania, to i – nie uwierzycie :P – tematy się znalazły :]Wiecie, być może i wydarzyło się w moim życiu znacznie więcej, nijeżeli opiszę, tyle że…napiszę o tym, o czym po 1. pamiętam, a po 2. no i 3. jest to ciekawe / nadaje się, by to opisać ;-)
Tak więc…

Zacznę może od tego, że… właśnie jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej, co również jest przyczyną mojego niezbyt częstego pisania :-)
No cóż….z tematem mojej pracy…to było….ciężko, by go ‚ustalić’,ale w końcu – po dłuższym,no niestety.., czasie się udało. Mój temat brzmi : „Wyłączenie pracownika oraz organu w postępowaniu administracyjnym” :] I tak to…
ale mówię Wam – perypetie były niezłe…Jednak ich opisywać no…nie będę, wybaczcie :-P (Wiecie, ogranicza mnie tu ochrona danych osobowych i te sprawy ^^ )
Inną sprawą, o jakiej bym chciała wspomnieć – co nie oznacza, że „wydarzyła się” jako druga na liście „wydarzeń z życia Karoli” – jest….
Wiecie – od wypadku jestem singielką…nie „wypuszczam się” nigdzie z domu (bo i nie mogę zbytnio…), tak więc co jakiś tam czas siadam przed kompem, wchodzę w necika i hajda na różnego rodzaju stronki :] a między innymi – choć
i nie mam pewności, czy by nie powiedzieć, iż jest to „jedna z najczęściej odwiedzanych witryn” –  na sympatia.pl, jak do pewnego momentu tylko sobie „ot tak, z nudów” przeglądając…aż tu „nagle” >natrafiłam< no fotkę takiego….no normalnie ciaaachaa (super przystojnego Michała) :] „A co mi tam, do odważnych świat należy, a On jest taaaki słiiiidi, że…” pomyślałam
i zgadnijcie, cóż takiego zrobiłam… :] Hmh, właśnie tak – napisałam….taką jakąś ‘zaczepną’ wiadomość…no i czekam na odzew J Jednak…tamtego dnia…godzina – nic, dwie/trzy godziny – nic, to zaraz pomyślałam, że „ i na co ty głupia liczyłaś?”….ALE…aha!! następnego dnia weszłam na maila – jak gdyby nigdy nic – a tu po chwilce przychodzi mail….powiadomienie, że…. „ktoś do Ciebie napisał, sprawdzisz?” No…. „niemożliwe” pomyślałam, ale oczywiście sprawdziłam – to była wiadomość…od NIEGO !! J :-)
I tak się zaczęło :] Ale wybaczcie – nie będę Wam opowiadać szczegółów, powiem tylko tyle (:-P), że…. znajomość…fantastyczna….!! Ehh, niestety – BYŁA fantastyczna, bo On nagle „zamilkł”, a wczoraj napisał, że już jutro (w sensie dziś) na stałe do Anglii wyjeżdża, z tego maila korzystać nie będzie.
Noo…kicha L Ja Mu owszem, swoją kom wcześniej podałam, On mi swojej – nie…czyli kontakt się urwał…A wiecie…..tak „gorrrąco” się w pewnym momencie zrobilo, że On…aż chciał obecną dziewczynę(o której mi na początku …jakoś nie wspomniał…) dla mnie zostawić…^^
Jednak nie,nie, co to, to mi się niezbyt podobało..tak z jednej strony……Pomimo, iż mówił mi chwilę wcześniej, że im się coś tam nie układa…..to jednak.. Chociaż tak z drugiej strony to….. no może
i to by było – jak dla mnie – EXTRA, ale jak pomyślę( i wtedy myślałam), jakby się ta Jego obecna poczuła…a co więcej – jak JA bym się poczuła, gdyby mój facet rzucał mnie dla jakiejś inne laski….z internetu….no nie poczułabym się z tym jakoś świetnie, toteż….no sami rozumiecie,ale i tak nic z tego nie wyszło, bo….aaaj,..dobra – koniec opowieści o „cannonfodderze” (‘cannonfodder’ – taką miał ksywkę na sympatii.pl ) Nie ukrywam – dalej….gdzieś tam we mnie…w moim serduszku o Nim myśli krążą……
A jeszcze jak wczoraj wieczorem odczytałam tego ….. „pożegnalnego” maila od Niego….myślałam, że……ojj,dobra, po co ja się mam tu znowu rozczulać ? ;)
NAJBARDZIEJ mnie poruszyło jedno zdanko…”będę o Tobie pamiętał i myślał” …… aaaaaaaaaacchhhhhhhhh……….Cuuteeeee ;-)

A co tam się więcej wydarzyło ?? Eeeeee……. wybaczcie, ale mój „bank myślowy” został napadnięty przez myśli o Nim, toteż i dziś to ja Wam już więcej o wydarzeniach z dni poprzednich no…..n i e  opowiem ….. Tylko mi się tu nie gniewać / nie obrażać :*

 

WIĘCEJ