..Brak mi pomysłu, o czym by Wam tu napisać,toteż…. pochwalę się ^^ (a jak =D)

Cześć, cześć :)

Właśnie od..jakiegoś tygodnia….mam wakacje ^^ I to wcale nie byle-jakie ;p Zasłużone (mi się wydaje ;] )

 

Ale od początku (nie,nie – tm razem wcale nie świata ;p)

Ostatnimi czasy – jak co poniektórzy mogli to „odczuć”..spoooro…nie,nie, WCALE NIE (!) -   = w odpowiednich proporcjach się  egzaminacyjna trwała :)uczyłam, bo i… sesja trwała, no i….ukrywać zamiaru nie mam – jakoś baardzo łatwo to mi jaakoś no..nie było, ale…cóż, nauka się- bądź co bądź przydała :] Efektem tejże „pracy” jest średnia….4,83 ^^
Jednak….NAJFAJNIEJSZĄ oceną, jaką dostałam, jest…ocena, jaką dostałam „wspólnie” – każda z naszej grupy uzyskała taką samą :) – z dziewczynai : 5,5 …. ale nie sama w sobie ocena jest(była szczególnie wtedy!!) najważniejsza – najistotniejsze były słowa wykładowcy, który pochwalił naszą (‚kolejną’ – zawsze na zajęciach byłyśmy w takim składzie) pracę, mówiąc, iż nasze prace są fantastyczne – za każdym jednym razem i dodał, że…gdyby tylko mógł, to wystawiłby nam po 6,0 ^^ No ale..na studiach takich ocen nie ma, toteż..wstawił każdej po 5,5   :-)

Cóż jeszcze….gmmm….aaaach, wiem – przypomniałam sobie :-)

Sytuacja stała się – naprawdę nieco – skomplikowana: na 17.06 i 18.06 (piątek i sobotę) trzeba było się pouczyć do 3 przedmiotów (!), no to…poświęciłam temu  tyszień / 8 dni. Powiedziane również zostało, iż tego 18.06, jakoś rano – ok. 8.30 – będzie można próbować zaliczać „Procesy Motywacyjne” (i w tym miejscu chciałabym GORRRĄCO pozdrowić p. Beatę ;* ) na 5…
Ponieważ miałam pewność posiadania z tego przedmiotu 4, wolałam pouczyćsię tych 3 pozostałych „rzeczy” – wiecie, myślałam sobie tak: „Hmm, 4 to nie jest jakaś zła ocena, a z tych trzech przedmiotów nie chce pozaliczać na 3, o ile w ogóle mi się uda…w końcu tyyyyyle tego materiału..„, toteż – dzielnie=] – uczyłam się (przyswajałam materiał) do tych „obowiązkowych” rzeczy…(to były – chyba;p – ZK,ZZL i przedmiot – nie pamiętam już teraz nazwy;p – z babką, która uczyła nas na licencjacie statystyki i pokazałą mi,że mnie nie lubi = mi ta statystyka nie szła.. Jednak serrdecznie Panią doktor pozdrawiam ;)

A tutaj…okazało się – i NA SZCZĘŚCIE spełnił się mój sen (proroczy??^^) – iż egzaminu jako takiego nie było, Ona przyszła w baaardzo dobrym humorze i oświadczyła,że…..jednej,drugiej – tu  czytała nazwiskai – proponuje 4, a jeśli się z tą oceną nie zgadzają – mogą pisać egzamin.. Tak wymienia, wymienia, a ja sobie pomyślałam, że ja to pewnie 3 dostanę…ze względu na „stare czasy”…(choć i nie powiem – tym razem odsamiutkiego początku szło mi dobrze :) )….Doszła w końcu do „Karolina Ku..<i tu jakoś przekręciła>” , ja Ją poprawiłam, a następnie usłyszałam,że propozycja oceny dla mnie to… 4….. :)) Ucieszyłam się, a i owszem – jednak nie będę kryła,że i się zastanawiałam, czy by i nie pisać….ale DZIĘKI BOGU nie robiłam tego :)   (A i dobrze, bo – z tego, co się dowiedziałam:jakie były pytania- to bym o=może i 2 ostatecznie uzyskała….=] )

Dalsze przedmioty – ZK (Zarządzanie Kompetencjami) i ZZL ( Zarządzanie Zasobami Ludzkimi) również i poszły super… z ZK – 5 i 5, a z tego ZZLu – 5 i 4 :)
(Dwie oceny, bo jedna z Ćwiczeń, a jedna z Wykładu ;p)

Wróćmy jednak do tych motywacji :],
W piątek, po rozmowie z Albertem (pozdrawiam Go serdecznie :*), doszłam do wniosku, że może jednak coś tam do tych Motywacji przyswoję(no choć 1 raz sobie prezentacje przeczytam..

Ale wiecie – W so, przysiadłam do tej prezentacji, poczytałam….ito kilka – ze 2/3 – razybotę, 18.06. miało być „odpytywanie” z ZZLu i tego ZK….toteż popowtarzałam je sobie, poszłam się umyć i… jakoś tak o – mniej więcej – 24.15 (albo i 24.17) – przysiadłam do tej prezentacji (Z Motywacji), poczytałam ją – ze 2/3 razy =- co prawda nie mogłam na głos (wszyscy u mnie w domu spali..), no ale ;)

Wreszcie (yeah^^) poszłam spać, pojechałam do tej szkoły na tą 8.30 (oj, dobra – byłam jakoś o 8.20 ;p ) i…. cała zestresowana czekałam, aż „przyjdzie moja kolej”. Doczekała się, weszłam na salę, odpowiedziałam i….co ?? :-) I wyszłam z ocenami: 5 i 5- :-D

Dacie wiarę ?? JA – mająca ogólne problemy z pamięcią.. – dała radę poduczyć się 15 minut po północy (tegoż samego dnia ;p) i…zdobyć 5 ^^

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie nigdy opublikowany, ani udostępniony. Pola obowiązkowe oznaczono *

XHTML: Możesz używać następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>